Wizualizacje wnętrz od lat są jednym z najważniejszych elementów pracy projektanta. Pozwalają zobaczyć przestrzeń, zanim jeszcze powstaną pierwsze ściany, zostaną zamontowane meble czy wybrane materiały.
Dla klienta są czymś więcej niż tylko ładnym obrazkiem. To sposób na sprawdzenie, czy dana koncepcja naprawdę odpowiada jego potrzebom.
W ostatnich latach do tego procesu dołączyło kolejne narzędzie - sztuczna inteligencja. I jak to zwykle bywa przy nowych technologiach, pojawiło się wiele pytań: Czy wizualizacja wykonana z pomocą AI nadal jest projektem? Czy klient powinien wiedzieć, że AI było wykorzystywane przy jej tworzeniu?
Moim zdaniem odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.
Warto zacząć od najważniejszego rozróżnienia.
Wnętrze nie powstaje od wizualizacji. Najpierw jest rozmowa z klientem, poznanie jego potrzeb, stylu życia i oczekiwań. Później pojawia się analiza przestrzeni, układ funkcjonalny, dobór materiałów, kolorów, oświetlenia i wyposażenia. Dopiero na końcu powstaje obraz, który pomaga tę koncepcję zobaczyć.
To właśnie ten proces jest sednem pracy projektanta.
Sztuczna inteligencja może pomóc w niektórych etapach - przyspieszyć postprodukcję, poprawić światło, atmosferę obrazu czy dopracować wybrane detale. Jest kolejnym narzędziem, podobnie jak program do projektowania, renderowania czy edycji grafiki.
Nie zastępuje jednak decyzji projektowych.
To rozróżnienie jest dziś szczególnie ważne.
Czym innym jest fotorealistyczna wizualizacja wnętrza, która powstała na podstawie konkretnego projektu - z określonym układem, wymiarami, materiałami i wyposażeniem. Czym innym jest obraz wygenerowany przez AI, który przedstawia piękne wnętrze, ale nigdy nie był realnym projektem przeznaczonym do realizacji. Oba obrazy mogą wyglądać atrakcyjnie. Różnica polega jednak na tym, co znajduje się za nimi.
W pierwszym przypadku wizualizacja jest narzędziem komunikacji między projektantem a klientem.
W drugim -jest jedynie wygenerowaną wizją.
Samo wykorzystanie AI podczas pracy nad obrazem nie oznacza automatycznie, że cała wizualizacja staje się „treścią wygenerowaną przez AI”. Kluczowe jest to, jaką rolę pełni sztuczna inteligencja. Jeżeli pomaga poprawić światło, tekstury, roślinność, drobne elementy otoczenia czy usprawnia proces postprodukcji - nadal mówimy o wizualizacji konkretnego projektu wnętrza.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy AI zmienia rzeczywistość lub tworzy obraz, który może zostać odebrany jako prawdziwa fotografia istniejącego miejsca. Przykładem może być zdjęcie pustego mieszkania, które zostaje całkowicie umeblowane przez AI i przedstawione jako realna realizacja. Tutaj granica jest bardzo ważna - nie chodzi o samo narzędzie, ale o uczciwość wobec odbiorcy.
W świecie, w którym coraz łatwiej stworzyć piękny obraz, jeszcze większego znaczenia nabiera pytanie: czy za tym obrazem stoi prawdziwy projekt?
Dobra wizualizacja nie powinna być tylko efektownym kadrem. Powinna pokazywać rozwiązania, które można zrealizować. Powinna uwzględniać proporcje, funkcję, potrzeby użytkowników i sposób, w jaki dana przestrzeń będzie wykorzystywana. Bo wnętrze nie składa się tylko z kolorów i dekoracji. Składa się z codziennych sytuacji porannej kawy, przechowywania rzeczy, przygotowywania posiłków, odpoczynku po pracy.
W mojej pracy AI traktuję jako narzędzie wspierające proces projektowy.
Może pomóc szybciej opracować niektóre elementy wizualizacji, ale nie zastępuje tego, co najważniejsze: rozmowy z klientem, analizy potrzeb i świadomych decyzji projektowych. To ja odpowiadam za układ funkcjonalny, dobór rozwiązań, materiały, proporcje i całą koncepcję wnętrza. Technologia może pomóc pokazać wizję. Ale to projektant nadaje tej wizji sens.
Dlatego wierzę, że niezależnie od tego, jakie narzędzia pojawią się w przyszłości, najważniejsze pozostanie to samo - dobre zrozumienie człowieka i stworzenie przestrzeni, w której naprawdę dobrze się żyje.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W kwestiach dotyczących obowiązków wynikających z AI Act warto opierać się na aktualnych przepisach i wytycznych Komisji Europejskiej.


© Haptyka Studio Projektowe
Masz pytania? Napisz maila lub zostaw mi swój numer, a ja wkrótce do Ciebie zadzwonię.
Zaprojektuje Twoją wyjątkową przestrzeń.
haptyka.studio@gmail.com